Jakoś nie mogę się zmobilizować, by pisać regularnie.
Hania uwielbia chodzić do przedszkola, choć wygląda to tak, że tydzień chodzi, dwa tygodnie choruje.
Od ospy, którą miała w listopadzie, non stop walczymy a to z przeziębieniem, a to jelitówkami (były juz cztery plus pobyt w szpitalu z powodu odwodnienia).
Poza tym dowiedziałam się, że moje dziecko ma zdolności plastyczne. I cóż... nieskromnie i nieobiektywnie dodam, że jej prace faktycznie wyróżniają się spośród prac innych dzieci - są najbardziej staranne, estetyczne, ciekawe.
Za to młoda nie bardzo radzi sobie z angielskim - fakt, sporo zajęć opuściła, ale tak przekręca wyrazy, że hej.
Z ostatnich dialogów:
1).
-Haniu, co dziś było na obiad w przedszkolu?
Po dłuższym namyśle:
-Taka zupka z pieldziuszką.
-Jaką pierdziuszką??? Fasolą?
-Nie mamo, piel-dziu-szka, taka zielona!
-Aaa, o pietruszkę ci chodzi?
-No mówię psecież, że pieldziuszkę.
2)
Przed świętami zabieramy się za pieczenie kruchych ciasteczek, a jako że nie mam w domu wałka, wzięłam z barku butelkę wódki. Wałkujemy, wałkujemy, po czym moje dziecię konstatuje:
-Popac mamusiu, jak ta wódka do wsystkiego się przydaje :)
3)
-Mamusiu, Patlyk będzie miał siostlę, ja tez chcę.
-Ale Haniu, mamuia już ciebie urodziła, to nie jest tak, że chcesz i od razu masz. Mamusia już ma dużo lat.
Młoda myśli, myśli... Po jakimś czasie wchodzi mąż.
-Tatusiu, ulódź mi blata!
-Tata nie może urodzić dziecka-stwierdził mój ślubny.
-Jak to nie tatusiu? Mama jest dziewcynką i ulodziła mnie - tez dziewcynkę. A ty jesteś chłopcem, to ulódź cłopca!!!
4)
Leżymy wieczorem w łóżku, gadamy o wszystkim i o niczym, w końcu Hania mówi:
-Wiesz mamuś, ozenię się z Tomkiem.
-A to jakiś twój dobry kolega?
-No, to mój psyjaciel. Wies, on mnie tloche bije. Mnie i Andzelikę.
-Jak to cię bije??
-No nolmalnie, tak tloskę.
-I nadal uważasz, że się z nim "ożenisz"?
-Tak, psyzwycaiłam się.
Moja mina i mojego małżona - bezcenna. Dodam, żeby nie było - my się nie bijemy :) Swoją drogą, to nie wim, skąd Hanna bierze swoje teksty. Jeśli takie mądrości wypowiada także w przedszkolu, to chyba zaraz będziemy mieć jakąś kontrolę z MOPS-u.