Hania śpi.
Mąż śpi.
Cisza...
Co noc od jakiegoś czasu budzę się o 4 i nie mogę dalej spać.
Mała chora, więc wieczorem siedzimy w domu. Może to i dobrze, że tak razem?
sobota, 31 grudnia 2011
czwartek, 29 grudnia 2011
No to zaczynamy
Właściwie to nie wiem, czemu dopiero teraz wpadłam na to, żeby pisać bloga.
Odkąd urodziła się Hania, miałam zamiar jakoś dokumentować jej powiedzonka, pomysły.
No cóż... Zaczynam teraz, czyli na miesiąc przed skończeniem przez nią 3 lat :)
Czasu nie cofnę, ale co tam :)
Newsy z dzisiejszego dnia:
H: Mamo, jestem już stara.
Ja: Dlaczego kochanie tak myślisz?
H: Bo mam stare ząbki, bolą mnie.
Wczoraj przy kąpieli niechcący stuknęła swoją głową w mój nos. Wyszłam z łazienki i słyszę, jak Hania mówi do taty: Żyje jeszcze ta mama?
Odkąd urodziła się Hania, miałam zamiar jakoś dokumentować jej powiedzonka, pomysły.
No cóż... Zaczynam teraz, czyli na miesiąc przed skończeniem przez nią 3 lat :)
Czasu nie cofnę, ale co tam :)
Newsy z dzisiejszego dnia:
H: Mamo, jestem już stara.
Ja: Dlaczego kochanie tak myślisz?
H: Bo mam stare ząbki, bolą mnie.
Wczoraj przy kąpieli niechcący stuknęła swoją głową w mój nos. Wyszłam z łazienki i słyszę, jak Hania mówi do taty: Żyje jeszcze ta mama?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)